|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
adrienne
good times we can't repeat
Dołączył: 30 Wrz 2009
Posty: 226
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 15:37, 06 Paź 2009 Temat postu: |
|
|
fajna sprawa ten Londyn, ale ja osobiście bałabym się strasznie. nowe towarzystwo, miejsce itp. za dobrze jest mi w moim małym mieście żeby gdzieś wyjeżdżać przynajmniej na razie. (;
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Mar
mademoiselle
Dołączył: 05 Paź 2009
Posty: 175
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Girona / Tychy
|
Wysłany: Wto 19:10, 06 Paź 2009 Temat postu: |
|
|
adrienne napisał: | ale ja osobiście bałabym się strasznie. nowe towarzystwo, miejsce itp. |
To jest właśnie najfajniejsze :D
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Angelene
somebody told me
Dołączył: 20 Wrz 2009
Posty: 305
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 19:18, 06 Paź 2009 Temat postu: |
|
|
Fakt, najfajniejsze, ale mimo wszystko strach na pewno by każdemu towarzyszył. No ale idzie się przyzwyczaić do wszystkiego.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Cory
adminka
Dołączył: 14 Wrz 2009
Posty: 559
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią 20:01, 09 Paź 2009 Temat postu: |
|
|
Mama chce mnie wysłać do Londynu na wakacje, prawdopodobnie na kurs językowy, czy coś w tym stylu. Początkowo nie chciałam jechać, bo moja przyjaciółka raczej się nie pali do tego pomysłu, a ja nienawidzę gdziekolwiek być sama. Idę sama do sklepu za rogiem i mam wrażenie, że każdy się na mnie krytycznie gapi. No ale w końcu stwierdziłam, że czas z tym skończyć, prawdopodobnie nie ja jedna nikogo tam nie będę znać, więc raczej pojadę.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Mar
mademoiselle
Dołączył: 05 Paź 2009
Posty: 175
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Girona / Tychy
|
Wysłany: Pią 20:09, 09 Paź 2009 Temat postu: |
|
|
Moim zdaniem warto ;) Usamodzielnisz się na pewno, poznasz nowe miejsce. Same plusy. Ja miałam 17 lat jak pierwszy raz zamieszkałam bez rodziców w 'nieznanym' mieście, bardzo miło to wspominam. Spojrzałam na życie z dystansem, nauczyłam się samodzielności, prac domowych, odpowiedzialności za samą siebie, poznałam świetnych ludzi. Jak masz możliwość to jedź :)
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Viviane.
I will say yes.
Dołączył: 20 Wrz 2009
Posty: 449
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: from hell.
|
Wysłany: Pią 21:10, 09 Paź 2009 Temat postu: |
|
|
O tak - ja sama+Londyn to moje największe marzenie. Być może się ziści, ale jeszcze zobaczymy. Uwielbiam nowe miejsca, gdzie jestem sama (bez osób, które znam), gdy otaczają mnie same nowe osoby - to fantastyczne uczucie, że tyle nowych rzeczy stoi przede mną otworem! :)
|
|
Powrót do góry |
|
 |
hanisława
viva la coldplay
Dołączył: 20 Wrz 2009
Posty: 222
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: walking on a dream
|
Wysłany: Sob 8:00, 10 Paź 2009 Temat postu: |
|
|
moja mama to samo! też chcę mnie wysłać samą na obóz językowy w te wakacje! i też się boję, i to strasznie. mam jechać sama, a jak jej podsunęłam pomysł, że chcę jechać z przyjaciółką, to powiedziała kategorycznie NIE, że wtedy nic nie skorzystam z wyjazdu. nigdy racja :<
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Mar
mademoiselle
Dołączył: 05 Paź 2009
Posty: 175
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Girona / Tychy
|
Wysłany: Sob 13:32, 10 Paź 2009 Temat postu: |
|
|
No i w pewnym sensie racja. Bo jak jesteś z kumpelą to jesteś mimowolnie nieco rozproszona :P A tak będąc sama lepiej się mobilizujesz do działania i więcej skorzystasz, myślę ;) Ja mieszkałam trochę sama, trochę z chłopakiem i sama pomimo, że jak byłam sama to było mi nieco samotno, bo dziewczyna z którą mieszkałam całymi dniami pracowała, ale za to miałam możliwość zmobilizować się, żeby wstać wcześniej, iść na uniwersytet o coś zapytać czy posprawdzać coś na dworcu, zrobić dłuższe zakupy, coś pogotować. Jak był chłopak to było raźniej, pomógł mi nosić zakupy czy coś w tym stylu. Z drugiej strony mniej rzeczy w tym czasie pozałatwiałam, byłam bardziej skupiona na pobycie z nim niż na poznawaniu miasta, nowych ludzi, załatwianiu różnych rzeczy. W pewnym sensie taki samotny pobyt też jest potrzebny, żeby pozbierać myśli, dowiedziec się czego tak właściwie można się spodziewac po samej sobie. To niezły egzamin z życia i daje satysfakcję :)
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Hołk
Chodząca tęsknota
Dołączył: 11 Paź 2009
Posty: 86
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: chaos
|
Wysłany: Nie 18:48, 11 Paź 2009 Temat postu: |
|
|
cześć, przyszłam was zjeść.
dlaczego nikt się nie odważy skomentować mojego 'opowiadania'?!
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Ruda Małpa
irie irie irie
Dołączył: 11 Paź 2009
Posty: 434
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: mnie znasz!?
|
Wysłany: Nie 18:50, 11 Paź 2009 Temat postu: |
|
|
Może nikt nie jest na tyle odważny żeby zacząć...Ewentualnie nikt nie chce Ci zbytnio słodzić bądź za bardzo krytykować;].
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|